Jak obniżyć prowizje od zamówień z dowozem w restauracji?

Prowizje od zamówień z dowozem

Prowizje od zamówień z dowozem mogą znacząco obniżać rentowność restauracji. Na pierwszy rzut oka większa liczba zamówień online wygląda jak sukces, jednak dopiero po doliczeniu prowizji, opakowań, rabatów, kosztów pracy kuchni i dostawy widać, ile restauracja realnie zarabia na takim zamówieniu.

Dlatego przy sprzedaży jedzenia z dowozem nie wystarczy patrzeć wyłącznie na obrót. Restaurator powinien sprawdzić, które kanały sprzedaży generują zysk, które tylko zwiększają liczbę zamówień, a które uzależniają lokal od zewnętrznych pośredników. Szczególnie ważne jest to wtedy, gdy większość zamówień pochodzi z platform pobierających prowizję od każdej transakcji.

Obniżanie prowizji nie musi oznaczać całkowitej rezygnacji z platform dostaw. W wielu restauracjach lepszym rozwiązaniem jest stopniowe budowanie własnego kanału zamówień online, przenoszenie stałych klientów do sprzedaży bezpośredniej i traktowanie zewnętrznych platform jako dodatkowego źródła zasięgu, a nie jedynego fundamentu dowozów.

W tym poradniku pokazujemy, jak obniżyć prowizje od zamówień z dowozem w restauracji: jak policzyć realny koszt zamówienia, jak rozwijać własny system zamówień online, jak zachęcać klientów do zamówień bezpośrednich i jak wykorzystać POS do kontroli kanałów sprzedaży.

Dlaczego prowizje od zamówień z dowozem są problemem?

Prowizje od zamówień z dowozem są problemem, ponieważ rosną razem ze sprzedażą. Im więcej zamówień restauracja przyjmuje przez kanał prowizyjny, tym więcej pieniędzy oddaje pośrednikowi. W efekcie lokal może mieć coraz większy obrót, ale niekoniecznie coraz większy zysk.

To szczególnie ważne w gastronomii, gdzie marża na pojedynczym zamówieniu zależy od wielu elementów. Restauracja musi uwzględnić koszt produktów, opakowań, pracy kuchni, obsługi, płatności, ewentualnego rabatu, dostawy i reklamacji, dlatego warto regularnie analizować koszty dostaw jedzenia. Jeżeli do tego dochodzi prowizja od każdej transakcji, realny zarobek może być dużo niższy, niż wynikałoby z samej wartości zamówienia.

Problem pojawia się również wtedy, gdy restauracja zaczyna traktować zewnętrzne platformy jako główne źródło zamówień. Taki model może zapewniać widoczność, ale jednocześnie ogranicza kontrolę nad klientem, promocjami, komunikacją i bazą odbiorców. Klient często wraca wtedy do aplikacji, a nie bezpośrednio do restauracji. Dlatego ograniczanie prowizji warto połączyć z szerszym planem na wdrożenie dostaw jedzenia w restauracji, obejmującym menu, strefy dostaw, opakowania, POS, kuchnię i kontrolę kosztów.

Dlatego prowizje warto analizować nie tylko jako koszt pojedynczego zamówienia, ale także jako koszt utraty kontroli nad kanałem sprzedaży. Jeżeli lokal nie buduje własnej bazy klientów, za każde kolejne zamówienie może płacić ponownie temu samemu pośrednikowi.

Skąd biorą się prowizje przy zamówieniach online?

Prowizje przy zamówieniach online pojawiają się najczęściej wtedy, gdy restauracja korzysta z zewnętrznego kanału sprzedaży lub pośrednika. W takim modelu platforma udostępnia restauracji dostęp do użytkowników, technologię, widoczność w aplikacji, a czasem również obsługę dostawy. W zamian pobiera część wartości zamówienia.

Dla restauracji może to być wygodne, zwłaszcza na początku. Lokal nie musi od razu budować własnego systemu zamówień online, promować własnej strony ani samodzielnie pozyskiwać ruchu. Jednak wygoda ma swoją cenę, ponieważ prowizja jest naliczana przy każdym zamówieniu.

W praktyce restauracja może płacić za kilka rzeczy naraz:

  • dostęp do zewnętrznego kanału sprzedaży,
  • widoczność w aplikacji lub portalu,
  • obsługę płatności,
  • działania promocyjne w ramach platformy,
  • logistykę dostawy,
  • pozyskanie klienta,
  • dodatkowe wyróżnienia lub promocje.

Właśnie dlatego trzeba rozróżnić dwa modele: kanał prowizyjny i własny kanał sprzedaży online. Kanał prowizyjny może pomóc dotrzeć do nowych klientów, ale kosztuje przy każdej transakcji. Własny kanał wymaga promocji i konsekwentnego budowania nawyków klientów, ale pozwala ograniczać prowizje i wzmacniać bezpośrednią relację z odbiorcami.

Nie oznacza to, że każdy kanał z prowizją jest zły. Problem zaczyna się wtedy, gdy restauracja nie wie, ile naprawdę kosztuje ją dane zamówienie i nie ma alternatywy w postaci własnych zamówień online.

Kiedy prowizja zaczyna obniżać rentowność restauracji?

Prowizja zaczyna obniżać rentowność restauracji wtedy, gdy po odjęciu wszystkich kosztów zamówienie przestaje przynosić oczekiwany zysk. Może się zdarzyć, że lokal ma dużo zamówień z dowozem, ale po uwzględnieniu prowizji, opakowań i rabatów marża jest zbyt niska.

Największe ryzyko dotyczy zamówień o niskiej wartości. Jeżeli klient zamawia jedno tanie danie, a restauracja musi pokryć koszt opakowania, obsługi, prowizji i częściowo dostawy, zysk może być minimalny. Dlatego przy sprzedaży z dowozem tak ważne są średnia wartość koszyka, minimalna wartość zamówienia i dobrze ustawione ceny.

Prowizja jest szczególnie odczuwalna wtedy, gdy:

  • restauracja ma niską marżę na części dań,
  • często stosuje rabaty i promocje,
  • korzysta głównie z kanałów prowizyjnych,
  • nie ma własnego systemu zamówień online,
  • nie analizuje kosztu opakowań i dostawy,
  • nie rozróżnia rentowności kanałów sprzedaży,
  • nie przenosi stałych klientów do własnego kanału.

Warto też pamiętać, że prowizja wpływa na decyzje cenowe. Restauracja może próbować podnosić ceny w kanałach zewnętrznych, ale wtedy traci konkurencyjność. Może też utrzymywać takie same ceny jak we własnym kanale, ale wtedy oddaje większą część marży. Dlatego najlepszym rozwiązaniem jest świadome zarządzanie kanałami sprzedaży, a nie opieranie całego dowozu na jednym źródle zamówień.

Jeżeli restauracja chce rozwijać dostawy długoterminowo, powinna wiedzieć, jaki udział sprzedaży pochodzi z kanałów prowizyjnych, jaki z własnych zamówień online i jak zmienia się rentowność każdego z tych źródeł.

Jak policzyć realny koszt zamówienia z prowizją?

Żeby obniżyć prowizje od zamówień z dowozem, najpierw trzeba policzyć, ile restauracja naprawdę zarabia na pojedynczym zamówieniu. Sama kwota na paragonie nie wystarczy, ponieważ przy dostawie pojawia się kilka dodatkowych kosztów, których często nie widać na pierwszy rzut oka.

Najprostszy sposób to rozłożyć zamówienie na elementy:

  • wartość zamówienia,
  • koszt produktów,
  • koszt opakowań,
  • koszt prowizji,
  • koszt płatności,
  • koszt rabatu lub promocji,
  • koszt przygotowania i obsługi,
  • koszt dostawy,
  • ewentualny koszt reklamacji.

Dopiero po odjęciu tych elementów widać realną marżę. Jeżeli restauracja analizuje tylko przychód, może błędnie uznać, że dany kanał sprzedaży jest bardzo skuteczny. Jednak po doliczeniu wszystkich kosztów może się okazać, że duża liczba zamówień nie daje odpowiedniego zysku.

Przykład jest prosty: jeżeli zamówienie ma niską wartość, a restauracja dolicza do niego opakowanie, rabat, koszt dostawy i prowizję, to marża może spaść dużo mocniej niż przy zamówieniu złożonym bezpośrednio przez własny system. Właśnie dlatego warto porównywać kanały sprzedaży nie tylko według liczby zamówień, ale także według zysku po kosztach.

Restauracja powinna regularnie sprawdzać:

  • średnią wartość zamówienia w każdym kanale,
  • udział zamówień z platform,
  • udział zamówień bezpośrednich,
  • koszt prowizji w skali miesiąca,
  • koszt opakowań,
  • koszt obsługi dostaw,
  • liczbę zamówień powracających klientów,
  • rentowność najpopularniejszych dań.

Dzięki temu łatwiej podjąć decyzję, które kanały rozwijać, które traktować jako uzupełnienie, a gdzie zmienić ceny, promocje lub zasady dostawy.

Jak obniżyć prowizje od zamówień z dowozem?

Prowizji od zamówień z dowozem nie da się ograniczyć jednym działaniem. To proces, który wymaga połączenia kilku elementów: własnego kanału zamówień online, kontroli kosztów, promocji sprzedaży bezpośredniej, analizy danych i konsekwentnego budowania bazy klientów.

Najważniejsze jest to, żeby restauracja nie traktowała platform zewnętrznych jako jedynego źródła zamówień. Platformy mogą pomagać w pozyskiwaniu nowych klientów, ale stałych odbiorców warto stopniowo przenosić do własnego kanału sprzedaży. Dzięki temu lokal ogranicza koszt pozyskania kolejnych zamówień i buduje większą niezależność.

Restauracja może obniżać prowizje między innymi przez:

  • uruchomienie własnego systemu zamówień online,
  • promowanie zamówień bezpośrednich na stronie restauracji,
  • dodanie linku do zamówień w profilu Google,
  • informowanie klientów w lokalu o zamówieniach bez prowizji,
  • dodawanie ulotek, naklejek lub kodów rabatowych do opakowań,
  • tworzenie promocji dostępnych tylko we własnym kanale,
  • rozwijanie programu lojalnościowego,
  • analizowanie udziału platform w całej sprzedaży,
  • stopniowe ograniczanie zależności od kanałów prowizyjnych.

Ważne jest jednak, żeby własny kanał zamówień był wygodny dla klienta. Jeżeli klient musi dzwonić, długo szukać menu, przepisywać dane albo nie może zapłacić online, prawdopodobnie wróci do aplikacji, którą już zna. Dlatego własne zamówienia online muszą być proste, szybkie i dostępne z telefonu.

Nie chodzi o to, żeby natychmiast rezygnować ze wszystkich platform. W wielu restauracjach lepszym rozwiązaniem jest model mieszany: platformy służą do pozyskiwania nowych klientów, a własny system zamówień online do obsługi stałych odbiorców. Jeżeli porównujesz własny dowóz, platformy dostaw czy model hybrydowy, warto sprawdzić nie tylko liczbę zamówień, ale też prowizje, koszty dostawy, kontrolę nad klientem i rentowność każdego kanału.

Własny system zamówień online jako alternatywa dla prowizji

Własny system zamówień online pozwala restauracji przyjmować zamówienia bezpośrednio od klientów, bez oddawania prowizji od każdej transakcji pośrednikowi. Klient składa zamówienie na stronie restauracji, w aplikacji lub innym własnym kanale, a lokal sam kontroluje menu, promocje, płatności, komunikację i dane klientów.

To ważna różnica w porównaniu z kanałami prowizyjnymi. W zewnętrznej aplikacji restauracja konkuruje obok wielu innych lokali i działa według zasad platformy. We własnym systemie zamówień online klient trafia bezpośrednio do restauracji, a cały proces sprzedaży wzmacnia markę lokalu.

Własny system zamówień online pomaga ograniczać prowizje, ponieważ:

  • klient zamawia bezpośrednio u restauracji,
  • lokal nie płaci prowizji od każdej transakcji,
  • restauracja może budować własną bazę klientów,
  • promocje mogą wspierać własny kanał, a nie zewnętrzną platformę,
  • menu i dostępność produktów są pod kontrolą lokalu,
  • łatwiej analizować historię zamówień,
  • można rozwijać sprzedaż z dowozem i odbiorem osobistym w jednym miejscu.

Jednocześnie własny system zamówień online nie działa sam z siebie. Trzeba go promować i konsekwentnie pokazywać klientom, że zamawianie bezpośrednio jest wygodne. Dlatego link do zamówień powinien być widoczny na stronie restauracji, w wizytówce Google, w mediach społecznościowych, na materiałach w lokalu i na opakowaniach dostaw.

Najlepsze efekty pojawiają się wtedy, gdy własny system zamówień online jest połączony z POS. Dzięki temu zamówienia z internetu nie są osobnym procesem, ale trafiają do codziennej obsługi restauracji. Kuchnia szybciej widzi nowe zamówienia, obsługa łatwiej kontroluje płatności, a właściciel może porównywać sprzedaż z różnych kanałów.

Własny kanał zamówień online powinien być traktowany jako inwestycja w niezależność restauracji. Im więcej klientów zamawia bezpośrednio, tym mniejsza zależność od pośredników i tym łatwiej kontrolować koszty sprzedaży z dowozem.

Jak przenosić klientów z platform do własnego kanału?

Przenoszenie klientów z platform do własnego kanału powinno odbywać się stopniowo. Restauracja nie powinna zakładać, że klient sam znajdzie stronę lokalu i zmieni swoje przyzwyczajenia. Trzeba mu jasno pokazać, że zamówienie bezpośrednie jest proste, wygodne i korzystne.

Najważniejsze jest to, żeby klient miał łatwy dostęp do własnego kanału zamówień. Link do zamawiania powinien być widoczny na stronie internetowej, w profilu Google, w mediach społecznościowych i w materiałach drukowanych. Jeżeli klient musi szukać przycisku „zamów online”, restauracja traci część potencjalnych zamówień bezpośrednich.

Dobrym sposobem jest zachęcanie klientów do kolejnego zamówienia już po pierwszej dostawie. Do opakowania można dodać krótką informację, że kolejne zamówienie najlepiej złożyć bezpośrednio na stronie restauracji. Można też dodać kod rabatowy, gratis do następnego zamówienia albo informację o programie lojalnościowym.

Restauracja może wykorzystywać:

  • ulotki dołączane do zamówienia,
  • naklejki na opakowaniach,
  • kody rabatowe na kolejne zamówienie,
  • komunikaty w lokalu,
  • link do zamówień w profilu Google,
  • posty w mediach społecznościowych,
  • SMS lub e-mail do stałych klientów, jeżeli lokal ma zgodę na taką komunikację,
  • promocje dostępne tylko we własnym kanale.

Warto jednak uważać, żeby promocje nie obniżały marży bardziej niż sama prowizja. Celem nie jest rozdawanie rabatów za wszelką cenę, ale zmiana nawyku klienta. Dlatego promocja powinna zachęcać do pierwszego zamówienia bezpośredniego, a później ważniejsze stają się wygoda, szybkość i dobra obsługa.

Przenoszenie klientów do własnego kanału wymaga konsekwencji. Jedna ulotka zwykle nie wystarczy. Klient powinien wielokrotnie widzieć ten sam komunikat: zamów bezpośrednio, szybko, wygodnie i bez pośredników. Dzięki temu własny kanał stopniowo zaczyna przejmować część sprzedaży z platform.

Jak wykorzystać opakowania, paragony i lokal do promocji zamówień bezpośrednich?

Restauracja ma wiele miejsc, w których może promować zamówienia bezpośrednie bez dodatkowych kosztów reklamowych. Najczęściej są to punkty kontaktu z klientem, które już istnieją: opakowania, paragony, torby, menu, stoliki, witryna, lada, ulotki i komunikacja przy odbiorze osobistym.

Opakowania są szczególnie ważne, ponieważ trafiają bezpośrednio do osoby, która właśnie zamówiła jedzenie. To dobry moment, żeby przypomnieć klientowi, że następnym razem może zamówić bezpośrednio na stronie restauracji. Taki komunikat powinien być krótki, prosty i konkretny.

Przykładowe komunikaty:

  • Następnym razem zamów bezpośrednio na naszej stronie.
  • Zamawiaj online bez pośredników.
  • Najlepsze promocje znajdziesz w naszym systemie zamówień.
  • Zamów bezpośrednio i zbieraj korzyści jako stały klient.
  • Skanuj kod QR i zamów następnym razem bezpośrednio.

Podobnie można wykorzystać paragony i potwierdzenia zamówień. Jeżeli system pozwala dodać krótki komunikat, warto umieścić tam adres strony lub informację o własnym kanale zamówień online. Dzięki temu klient dostaje przypomnienie w naturalnym momencie, bez agresywnej reklamy.

W lokalu warto zadbać o widoczność własnego kanału przy ladzie, na stolikach, w menu i przy odbiorze osobistym. Klient, który odbiera zamówienie samodzielnie, może następnym razem złożyć je online. Dlatego dobrze sprawdzają się proste komunikaty z kodem QR prowadzącym bezpośrednio do zamówień. Najważniejsza zasada jest prosta: klient musi wiedzieć, gdzie zamówić bezpośrednio i dlaczego warto to zrobić. Jeżeli własny kanał jest ukryty, a platforma jest łatwiejsza do znalezienia, większość klientów wybierze rozwiązanie, które wymaga najmniej wysiłku.

Jak POS pomaga kontrolować kanały sprzedaży i prowizje?

POS pomaga kontrolować prowizje wtedy, gdy porządkuje sprzedaż z różnych kanałów w jednym miejscu. Restauracja może przyjmować zamówienia z sali, odbiory osobiste, dowozy, zamówienia online i zamówienia z portali, ale bez dobrego systemu trudno ocenić, które kanały faktycznie zarabiają, a które tylko zwiększają obrót.

Największym problemem jest rozproszenie danych. Jeżeli sprzedaż z platform jest w jednym panelu, zamówienia telefoniczne w notatniku, a własne zamówienia online w osobnym systemie, restauracja nie ma pełnego obrazu. W efekcie trudniej porównać liczbę zamówień, średni koszyk, koszt prowizji, udział odbiorów osobistych i realną rentowność dowozów.

System POS powinien pomagać nie tylko w przyjmowaniu zamówień, ale też w analizie sprzedaży. Dzięki temu restauracja może sprawdzić, czy własny kanał zamówień online rośnie, ile zamówień nadal pochodzi z platform, które dania najlepiej sprzedają się z dowozem i które kanały generują największe koszty.

POS pomaga również ograniczyć ręczną obsługę zamówień. Jeżeli zamówienia online trafiają bezpośrednio do systemu, obsługa nie musi przepisywać danych z kilku paneli, a kuchnia szybciej widzi, co ma przygotować. W praktyce oznacza to mniej błędów, mniej telefonów, lepszą kontrolę płatności i łatwiejsze rozliczenie sprzedaży.

Dla restauracji rozwijającej dowozy ważne są szczególnie:

  • podział sprzedaży według kanałów,
  • raporty zamówień online,
  • analiza średniej wartości koszyka,
  • widoczność zamówień z dowozem i odbiorem osobistym,
  • integracja z płatnościami online,
  • połączenie z kuchnią,
  • kontrola statusów zamówień,
  • możliwość porównywania sprzedaży bezpośredniej i kanałów prowizyjnych.

Dzięki temu właściciel nie musi zgadywać, czy prowizje są problemem. Może zobaczyć, ile sprzedaży przechodzi przez kanały zewnętrzne, ile przez własny system i gdzie warto przesuwać klientów, żeby poprawić rentowność.

Najczęstsze błędy przy ograniczaniu prowizji

Ograniczanie prowizji od zamówień z dowozem wymaga konsekwencji. Najczęstszy błąd polega na tym, że restauracja uruchamia własny system zamówień online, ale nie promuje go wystarczająco mocno. Samo posiadanie strony z zamówieniami nie wystarczy, jeżeli klient nadal łatwiej znajduje lokal w zewnętrznej aplikacji.

Drugim błędem jest zbyt agresywna rezygnacja z platform. Platformy mogą nadal pełnić ważną funkcję, szczególnie przy pozyskiwaniu nowych klientów. Problemem nie jest samo korzystanie z kanałów zewnętrznych, ale brak kontroli nad ich udziałem w sprzedaży. Dlatego bezpieczniej jest stopniowo zwiększać udział zamówień bezpośrednich, zamiast nagle odcinać źródło zamówień.

Częstym błędem jest również oferowanie zbyt dużych rabatów we własnym kanale. Rabat ma zachęcić klienta do pierwszego zamówienia bezpośredniego, ale nie powinien niszczyć marży. Jeżeli promocja jest wyższa niż prowizja, restauracja może tylko przenieść koszt z jednego miejsca w drugie.

Do najczęstszych błędów należą:

  • brak widocznego linku do zamówień online,
  • brak informacji o zamówieniach bezpośrednich w lokalu,
  • brak komunikatu na opakowaniach,
  • brak konsekwencji w promowaniu własnego kanału,
  • zbyt wysokie rabaty,
  • brak analizy kosztu prowizji,
  • traktowanie platform jako jedynego źródła sprzedaży,
  • ręczne przepisywanie zamówień z kilku kanałów,
  • brak porównania rentowności zamówień bezpośrednich i prowizyjnych,
  • brak programu lojalnościowego lub zachęty do powrotu.

W praktyce najlepsze efekty daje połączenie kilku działań. Restauracja powinna mieć wygodny własny system zamówień online, widoczny link do zamówień, jasny komunikat dla klientów, kontrolę kosztów i raporty pokazujące, które kanały sprzedaży są najbardziej opłacalne.

Co warto przeczytać dalej?

Jeżeli chcesz lepiej kontrolować prowizje i rozwijać własne zamówienia z dowozem, sprawdź również:

Chcesz rozwijać zamówienia z dowozem bez prowizji od każdej transakcji?

W ZAMOW.online możesz przyjmować własne zamówienia online z dowozem i odbiorem osobistym bez prowizji od każdej transakcji. System pomaga połączyć sprzedaż online, POS, płatności, kuchnię i obsługę zamówień w jednym procesie.

Zobacz system zamówień online dla restauracji bez prowizji od zamówień.

FAQ – prowizje od zamówień z dowozem

Czy da się całkowicie uniknąć prowizji od zamówień z dowozem?

Czy platformy dostaw zawsze są nieopłacalne?

Jak sprawdzić, czy prowizja zjada marżę?

Co jest lepsze: prowizja od zamówień czy stały abonament?

Jak zachęcić klientów do zamawiania bezpośrednio?

Czy warto dawać rabaty za zamówienia bezpośrednie?

Czy własny system zamówień online wystarczy, żeby obniżyć prowizje?